No i stało się.
Nie jestem w stanie powiedzieć dlaczego to zrobiłem, nie jestem w stanie powiedzieć co to spowoduje, w końcu... nie jestem w stanie powiedzieć kto będzie tego odbiorcą.
Może to potrzeba wylania z siebie tych wszystkich dziwnych i niezrozumiałych myśli? Może to potrzeba zostawienia czegoś po sobie? Bo niby dla kogo mam to pisać? Dzisiaj każdy ma swoje życie, sprawy, problemy. Co kogo może obchodzić to co tutaj napiszę? Ale może to naiwna próba zapisania tego co się dzieje czasem w mej głowie, zostawienia jakiegoś śladu? Może to nie dla Was, ale dla mnie? Może będę się cieszył do monitora czytając to za parę lat? Nie wiem.
Już na samym początku ten cały, so cold "blog" jest pełen wielkich niewiadomych i zapytań. To nie wróży dobrze, ale cóż... chyba chodzi o to by spróbować. Więc próbuję...
Trzeba było jakoś zacząć to zacząłem, zobaczymy co przyniesie czas. Tymczasem pozdrawiam Was życząc jednocześnie dobrej nocy.
Czekamy na te dziwne i niezrozumiałe myśli ;)
OdpowiedzUsuńPowodzenia :)
mam bardzo podobny stosunek do pisania bloga:P
OdpowiedzUsuńjakoś mi to idzie już drugi rok!!!
próbuj, próbuj...
będę zaglądać:)